Narkotyki a psychoza — kiedy uważać

W skrócie
Kiedy ktoś bliski nagle mówi rzeczy, które nie trzymają się kupy, słyszy głosy albo jest przekonany, że wszyscy chcą go skrzywdzić, łatwo się przestraszyć i nie wiedzieć, jak się zachować. Jeśli w tle jest…
Kiedy ktoś bliski nagle mówi rzeczy, które nie trzymają się kupy, słyszy głosy albo jest przekonany, że wszyscy chcą go skrzywdzić, łatwo się przestraszyć i nie wiedzieć, jak się zachować. Jeśli w tle jest sięganie po narkotyki, taki stan może być psychozą wywołaną substancją. W tym artykule spokojnie i rzeczowo wyjaśniamy, jak niektóre narkotyki potrafią wywołać psychozę, po czym ją poznać i dlaczego to sytuacja, w której naprawdę potrzebna jest pomoc.
Czym jest psychoza
Psychoza to nie „dziwne zachowanie" czy zły nastrój, tylko stan, w którym umysł traci kontakt z rzeczywistością. Osoba w psychozie przeżywa świat inaczej niż w istocie wygląda — i zwykle jest głęboko przekonana, że to, co widzi lub czuje, jest prawdziwe.
Najczęściej pojawiają się w niej dwa rodzaje objawów:
- Urojenia — niezachwiane, fałszywe przekonania, na przykład że ktoś śledzi, truje albo czyta w myślach. Nie da się ich zbić logicznym argumentem.
- Omamy (halucynacje) — słyszenie, widzenie lub czucie rzeczy, których nie ma; najczęściej głosów komentujących albo wydających polecenia.
Do tego dochodzi zwykle silny lęk, pobudzenie, chaotyczne myślenie i dezorientacja. Dla osoby, która to przeżywa, jest to realne i przerażające — dlatego reaguje strachem, ucieczką albo złością, a nie „na złość" otoczeniu.
Jak narkotyki mogą wywołać psychozę
Wiele substancji psychoaktywnych mocno ingeruje w chemię mózgu — zwłaszcza w układ dopaminy, który odpowiada między innymi za odróżnianie tego, co ważne i realne, od tego, co nie. Kiedy ten układ zostaje przeciążony, mózg zaczyna „widzieć zagrożenie" i nadawać znaczenie rzeczom przypadkowym. Tak rodzi się psychoza. Ryzyko rośnie przy dużych dawkach, przy długim, intensywnym braniu, przy nieprzespanych nocach oraz u osób, które mają do tego skłonność genetyczną lub już wcześniej zmagały się z problemami psychicznymi.
Stymulanty (amfetamina, metamfetamina, kokaina, mefedron)
To grupa najsilniej kojarzona z psychozą. Silne pobudzenie, brak snu i gwałtowny wyrzut dopaminy sprzyjają narastającej podejrzliwości, która potrafi przejść w pełne urojenia prześladowcze i omamy. Charakterystyczne bywa uczucie, że pod skórą coś chodzi, oraz skrajna nieufność wobec najbliższych. Po długim ciągu i nagłym odstawieniu stan psychiczny również może się gwałtownie pogorszyć.
Dopalacze (nowe substancje psychoaktywne)
Tu ryzyko jest szczególnie trudne do przewidzenia, bo skład bywa nieznany nawet dla samej osoby. Ta sama nazwa może kryć zupełnie różne związki o różnej sile, a niektóre syntetyczne kannabinoidy potrafią wywołać gwałtowną psychozę i skrajne pobudzenie. Więcej o tej nieprzewidywalności piszemy w tekście o zagrożeniach związanych z dopalaczami.
Marihuana o wysokim stężeniu THC
Coraz silniejsze odmiany i koncentraty to inny poziom ryzyka niż to, co wiele osób pamięta sprzed lat. U części osób — zwłaszcza młodych, palących często i tych z rodzinną historią chorób psychicznych — wysokie dawki THC mogą wywołać epizod psychotyczny z lękiem, urojeniami i oderwaniem od rzeczywistości. Regularne, intensywne palenie w młodym wieku zwiększa też ryzyko trwalszych zaburzeń.
Objawy alarmowe — po czym poznać psychozę
Psychoza rzadko wygląda tak samo u każdego, ale są sygnały, które powinny wzbudzić czujność, zwłaszcza gdy pojawiają się nagle i w związku z braniem:
- Silna, nieadekwatna podejrzliwość — przekonanie o śledzeniu, spisku, truciu czy podsłuchu.
- Rozmowy z kimś, kogo nie ma, nasłuchiwanie głosów, reagowanie na nieistniejące bodźce.
- Chaotyczna, niespójna wypowiedź — myśli, które nie łączą się w całość, przeskakiwanie z tematu na temat.
- Skrajny lęk i pobudzenie — panika, agresja albo gwałtowna ucieczka bez wyraźnego powodu.
- Utrata kontaktu z otoczeniem — osoba nie poznaje bliskich, nie wie, gdzie jest, nie reaguje na próby uspokojenia.
Najbardziej niepokojące jest połączenie silnego lęku, urojeń i pobudzenia — w takim stanie człowiek może nieświadomie zrobić krzywdę sobie lub komuś innemu. To nie jest coś, co „trzeba przeczekać w domu" ani przeczekać samemu. Psychoza wywołana substancją to stan medyczny, który wymaga fachowej pomocy.
Zadzwoń natychmiast pod 112, jeśli u osoby w takim stanie pojawią się: myśli lub groźby samobójcze albo próby zrobienia sobie krzywdy, agresja i realne zagrożenie dla niej samej lub otoczenia, nasilone omamy i urojenia, przez które traci kontakt z rzeczywistością, a także objawy zagrożenia życia towarzyszące zatruciu — utrata przytomności, drgawki, ból w klatce piersiowej, bardzo szybkie lub nierówne bicie serca, trudności z oddychaniem czy wysoka gorączka. W razie wątpliwości zawsze lepiej zadzwonić. Dyspozytor podpowie, co robić do przyjazdu pomocy.
Co robić, gdy ktoś ma psychozę
Jeśli jesteś przy osobie, która przeżywa psychozę, poza wezwaniem pomocy w sytuacji zagrożenia liczy się sposób, w jaki się zachowasz. Kilka zasad realnie obniża napięcie:
- Mów spokojnie i cicho — bez podnoszenia głosu, kłótni i udowadniania, że „to nieprawda". Z urojeniem się nie dyskutuje.
- Nie wyśmiewaj i nie zaprzeczaj gwałtownie — możesz powiedzieć, że nie widzisz tego samego, ale wierzysz, że dla niej to realne i przerażające.
- Zadbaj o bezpieczeństwo — usuń z zasięgu ostre czy niebezpieczne przedmioty, nie osaczaj, zostaw drogę wyjścia.
- Nie zostawiaj osoby samej i nie podawaj alkoholu ani kolejnych substancji.
- Zapamiętaj lub zabezpiecz opakowanie tego, co zostało zażyte — ta informacja bardzo pomaga ratownikom.
Czy psychoza po narkotykach mija
Często tak — psychoza wywołana substancją zwykle ustępuje, gdy substancja zostaje usunięta z organizmu, a osoba wraca do bezpiecznych warunków, snu i spokoju, najlepiej pod opieką lekarza. Bywa jednak, że objawy utrzymują się dłużej albo epizod okazuje się pierwszą zapowiedzią głębszego problemu psychicznego. Dlatego każdy taki stan warto potraktować poważnie i skonsultować ze specjalistą, nawet jeśli „już przeszło".
Warto też pamiętać, że uzależnienie i zdrowie psychiczne mocno się przeplatają — jedno napędza drugie, a substancje bywają nieudaną próbą radzenia sobie z lękiem czy obniżonym nastrojem. Piszemy o tym szerzej w tekście o związku uzależnienia ze zdrowiem psychicznym. Uzależnienie to choroba, a nie brak silnej woli — i tak samo jak psychoza, wymaga leczenia, a nie obwiniania.
Gdzie szukać pomocy
Jeśli epizod psychotyczny już minął albo martwisz się, że branie wymyka się spod kontroli, pierwszym krokiem nie musi być od razu wielka decyzja — wystarczy rozmowa. Można zacząć od kontaktu z lekarzem, terapeutą uzależnień lub ośrodkiem, gdzie ktoś spokojnie wysłucha i podpowie, co dalej. Kiedy w grę wchodzi długie, intensywne branie, pomocne bywa bezpieczne odtrucie pod opieką lekarza, które zabezpiecza organizm i psychikę w najtrudniejszych godzinach.
W ośrodku „Dobrze" pod Warszawą staramy się usuwać bariery, które najczęściej powstrzymują ludzi przed sięgnięciem po pomoc. Zapewniamy całodobową opiekę i pełną dyskrecję w kameralnych, rodzinnych warunkach; przyjmujemy również osoby pod wpływem, a jeśli trzeba — organizujemy dojazd po pacjenta. Samo odtrucie to jednak dopiero początek — trwałe zdrowienie opiera się na dalszej pracy z terapeutą i nauce życia bez substancji. To proces, ale realny, i nie trzeba przez niego przechodzić samemu.
Najczęstsze pytania
Zrób pierwszy krok — po prostu zadzwoń
Rozmowa jest bezpłatna, poufna i do niczego nie zobowiązuje. Powiemy wprost, co w Twojej sytuacji będzie bezpieczne.
Poproś o kontakt
Wolisz, żebyśmy oddzwonili?
Zostaw numer — oddzwaniamy dyskretnie, o dogodnej porze. Bez oceniania, bez zobowiązań.
+48 530 507 777Bezpośrednie zagrożenie życia? Utrata przytomności, drgawki lub trudności z oddychaniem wymagają natychmiastowego telefonu pod numer 112.
Najważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa
Wybrane opinie osób, które skorzystały z pomocy ośrodka.
„Jeżeli jeszcze masz wątpliwości, to w tym momencie przestań się zastanawiać i szukać, bo trafiłeś na właściwe miejsce. Przyjazna, rodzinna atmosfera — od początku czujesz się tam po prostu dobrze."
Agnieszka
Opinia Google o ośrodku Dobrze
„Fachowa pomoc. Przez cały czas była pielęgniarka, a lekarz naprawdę słucha i dopasowuje leczenie. Można się poczuć bezpiecznie jak w domu."
Piotr
Opinia Google o ośrodku Dobrze
„Pracownicy bardzo serdeczni, skupieni na komforcie. Ośrodek jest położony w spokojnej okolicy z dużym ogrodem."
Polek
Opinia Google o ośrodku Dobrze
„Przeszłam trudną drogę i dalej nią idę. Wiem, że jest jeszcze dużo pracy, ale warto."
Ania
Opinia Google o ośrodku Dobrze
„Fantastyczne miejsce i ludzie pełni empatii i profesjonalizmu."
Tomek
Opinia Google o ośrodku Dobrze


